31.05.2016

– Nie mamy do czynienia z ćwiczeniami. Mowa o obecności grup bojowych, które są w stanie skutecznie odstraszyć, a w razie najgorszego także bronić na tyle, by zdążyła nadejść odsiecz – mówi Antoni Macierewicz. Szef MON nie chciał podać liczby żołnierzy, którzy przybędą do Polski, ale przyznał, że 4 tysiące to zbyt niski szacunek.